• Wpisów: 235
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 21:23
  • Licznik odwiedzin: 43 307 / 2467 dni
 
whissy
 
Cześć :*

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić masło do ciała z ISANY, które fantastycznie się zapowiadało, a okazało się w skutkach tragiczne dla mnie :(

Zdjęcie pochodzi z internetu, gdyż swoje opakowanie wyrzuciłam i zapomniałam zrobić zdjęcia:
Isana.jpg

wizaz.pl/kosmetyki/foto/52330_500.jpg
Produkt ten kupiłam pod wpływem dobrych recenzji na wizażu :)

Masło to ma przepiękny zapach, nietłustą konsystencję, ma dużą pojemność bo aż 500 ml, jest tanie - kosztuje ok.10zł, szybko się wchłania w skórę i super nawilża.
Wydawałoby się, że produkt idealny :) A jednak nie :(

Stosowałam je przez dwa miesiące i wszystko było w porządku, ale nie dawno strasznie mnie uczuliło :(
Bardzo swędziały mnie nogi i ręce, powychodziły mi krostki, naczynka popękały, coś okropnego.
Na początku myślałam, że może coś innego mnie uczuliło, ale po odstawieniu tego masełka swędzenie i podrażnienie ustąpiło.
Tak więc niestety winnym okazało się masło ISANY :(
Na jakimś blogu (niestety nie pamiętam na którym) przeczytałam, że nie tylko ja miałam taką historię...

Nie używam już tego produktu od prawie dwóch tygodni, ale nadal mam ślady po jego stosowaniu - mam nadzieję, że niedługo znikną, bo nie wygląda to za ciekawie :(

Tak więc to masełko już nie zagości w moim kosmetycznym zbiorze.

Używałyście tego masła? Jak się u Was sprawdziło?
Może macie jakieś fajne masełko do ciała, które mogłybyście mi polecić?

Pozdrawiam :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego